Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyczka. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 kwietnia 2014

Kosmetyczki z resztek i wygrana :)

Uszyłam sobie dwie kosmetyczki z resztek alkantary. Obie przyozdobiłam złotem.

 Większa dostała złote oczka i kokardkę...

 mniejsza złotą taśmę z dżetami.


 Co prawda nie miałam na nie jakiegoś większego zapotrzebowania ale chciałam sie pozbyć resztek tkaniny i uznałam że kosmetyczek nigdy za mało. Na przydasie będzie jak znalazł :)
A do czego potrzebna mi była alkantara?
Otóż postanowiłam odświeżyć stare krzesła. Dodatkowo uszyłam też narzuty na kanapę. Tkanina miała być w nieco ciemniejszym kolorze ale tak to jest kupować przez internet ;)
Tak wygląda kanapa:

 a tak krzesła:

 Na koniec pochwalę się wam moją wygraną w candy u Choco :) Zdobyłam takie cudowności:

Na tkaniny mam już pewne pomysły, kredka i szpulki -wiadomo- przydadzą się zawsze, a w kurczakach jestem zakochana :) Zresztą nie tylko ja- Natalia napatrzeć się nie może :)

Pozdrawiam :)

poniedziałek, 25 listopada 2013

Różności

Dziś pokażę wam kilka drobiazgów, które uszyłam w ostatnim czasie. Są to:
1. Mała kosmetyczka


 2. Podkładki pod talerz z kieszonkami na sztućce i małe podkładki pod kubek


 3. Oraz łapki, łapki, łapki... :)





Pozdrawiam :*

środa, 2 października 2013

Kilka drobiazgów

Dziś pokażę wam kilka drobiazgów, które ostatnio uszyłam. Są to podkładki na stół, kosmetyczka i koszyczek wyplatany.
Zacznę od koszyczka bo z niego jestem najbardziej dumna :) Koszyczek zrobiłam według tutorialu Weronki. Z początku wydawało mi się że jego zrobienie jest nieco skomplikowane (dlatego tak długo zwlekałam z jego wykonaniem) ale okazało się że nie jest tak źle :) Jest to mój pierwszy wyplatany koszyczek ale napewno nie ostatni :)

  Uszyłam też  4 podkładki na stół...


  i taką oto kosmetyczkę.







niedziela, 26 maja 2013

Taki tam gnieciuch ;)




Gnieciuch to najlepsze określenie sukienki, którą ostatnio uszyłam. Tkanina, z której powstała -mieszanka lnu, poliestru i lycry- jest przyjemna w noszeniu, lekko elastyczna i ma fajny kolor- melanżowa zieleń- ale jest okropnie gniotliwa :( 
Sukienkę uszyłam na zbliżające się chrzciny małej Julki. Wykrój pochodzi z Burdy 3/2013 #118.










 A na koniec pokażę wam kosmetyczkę, którą uszyłam na Dzień Matki :)